Dla alergików i fanów intensywnego smaku

Mięso z dzika wiele lat temu uznawane było za delikates spożywczy, podawane na stołach królewskich i wielkich ucztach. Z czasem okryło się niesławą, często okrzykiwano je niezdrowym lub całkowicie niezdatnym do jedzenia, ze względu na swój intensywny smak i aromat. Z pewnością nie pomagają temu coraz to nowsze doniesienia o chorobach przenoszonych przez te zwierzęta. Bezpieczeństwo, które jest niezbędne przy pozyskiwaniu mięsa jest w Polsce restrykcyjnie przestrzegane i poddawane wyśrubowanym kontrolom. Nie ma możliwości, by klient dostał coś, co nie zostało przebadane na wypadek występowania wirusów i pasożytów. Kupując mięso z dzika zapytajmy sprzedawcę o stosowny dokument, który powinien być wystawiony przez regionalny ośrodek badań sanitarnych lub weterynarza.

Jakość mięsa zależy przede wszystkim od metody łowczej, sposobu wykrwawiania tuszy i miejsca na ciele zwierzęcia, w które wycelowano z broni. Nie bez znaczenia jest miejsce bytowania zwierzęcia, jego metody odżywiania, a także ilość stresu, na które jest narażone. Mięso sprzedawane przez ekologicznych dystrybutorów najczęściej pochodzi z odłowu w lasach i puszczach, a dostarczaniem zajmują się wyłącznie osoby do tego przygotowane i przeszkolone (nie można zabić dzika bez posiadania stosownego pozwolenia). Mięso nie należy do tanich, ale ze względu na to, że zwierzęta są pozyskiwane w ich naturalnym środowisku, od razu niwelujemy niebezpieczeństwo pestycydów, sztucznych barwników i konserwantów w produkcie. Tusza nie powinna być przyrządzana później niż na dwa tygodnie po pozyskaniu, przez cały czas przebywając w temperaturze ujemnej. Z racji iż szybko się psuje należy jak najszybciej podjąć się przygotowania go, sprawdzając u dostawcy lub ekologicznego sprzedawcy kiedy dokładnie dzik był odstrzelony.

Jak przygotować dzika?


Przede wszystkim mrożenie i późniejsze smażenie doskonale wpływa na kruchość mięsa, wydobywa ono też o wiele więcej aromatu w potrawie. Jeśli chcemy je smażyć musimy pamiętać, że powinniśmy to robić wyłącznie na smalcu, a krojąc tuszę na mniejsze części pamiętać o tym, by kroić mięso wyłącznie wzdłuż włókien, inaczej stanie się twarde i nie będzie chciało poddać się właściwej obróbce termicznej. Najlepszym sposobem na wypróbowanie, czy staniemy się fanami tego składnika, jest sporządzenie z niego gulaszu, z dodatkiem ulubionych warzyw i przypraw.

Gulasz z dzika to potrawa, która nie wymaga od nas nadmiernej kontroli, wymagana jest wyłącznie cierpliwość, ponieważ mięso potrzebuje trochę więcej czasu niż wołowina lub inne dziczyzny. Wydobywaniem smaku najlepiej zajmie się cebula, szalotka i por, a jeśli chcemy nadać mu ostrości – papryka (najlepiej chilli) i tarty imbir. Nie powinniśmy zapominać o przyprawach, tu idealnym będzie zastosowanie tymianku i cząbru lub ziół prowansalskich. Jeśli okaże się, że potrawa faktycznie będzie zbyt intensywna lub za ostra, możemy zaserwować ją z surówką ze słodkich warzyw i owoców, najlepiej z selera, marchwi lub jabłka. Ważnym jest, by nie podawać jej na tym samym talerzu, ze względu na “zabranie” smaku i jednego i drugiego.

Food obraz autorstwa azerbaijan_stockers - www.freepik.com